Dom projekt Marzec 20th, 2011
Przez rok pracowałam w gazecie „dom projekt” i stwierdzam zgodnie z prawdą, że nie był to dla mnie dobry czasokres. Redakcja niespecjalnie mi sprzyjała. Całe to grono, które z pewnością myślało, że już jakiś czas pracuję w tej redakcji, że powinno mną pomiatać w jaki sposób się podoba. Niestety takie były reguły tej redakcji. Kierownictwo też niekoniecznie darzyło mnie zaufaniem. Otrzymywałam same łatwe zadania i w żadnym razie nie mogłam się tam wykazać, czy też pokazać wszystkim innym, że umiem znacznie więcej niż im się wydaje. Mieli mnie po prostu za zwykłą, młodą dziewczynę tuż po studiach. Nigdy w gazecie „dom projekt” nie powiodło mi się stworzyć artykułu do kolumny o wnętrzach.
Żeby napisać tam artykuł trzeba było się bardzo dobrze pokazać. A bardzo dobrze wykazać oznaczało parzenie kawy i sprzątanie po innych przez dwa lata. Może i jest tokomiczne, ale nie do końca. Ja dostawałam praktycznie tylko newsy do opracowania, które w żaden sposób nie mówią o tym, czy umiesz pisać czy nie, czy jesteś świetnym dziennikarzem. Nie decydowały naprawdę o niczym. Aż do momentu, kiedy rzuciłam w tej redakcji wymówienie. Wspominam twarze wszystkich zatrudnionych, którzy usłyszawszy się o tym próbowali mnie namówić, że praca wcale nie jest tak zła na jaką wygląda z pryzmatu pierwszego roku. Wiedziałam o co chodzi, nie dałam się zaagitować. Rozchodziło o to, że gdy ja odejdę ktoś z pozostałychprzez pewien czas do kiedy nie znajdzie się zastępca za moją osobę, będzie musiał kontynuować kolumnę z newsami, parzyć kawę i prowadzić wszystkie jak najmniej dziennikarskie zadania, które ja pełniłam w reakcji „Ładny dom” od prawie roku. Ale teraz mówię im do widzenia i nie zamierzam tam powracać.
This entry was posted on niedziela, Marzec 20th, 2011 at 10:48 and is filed under Bez kategorii. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.Both comments and pings are currently closed.